Proporcje języków w dwujęzycznym wychowaniu | ile polskiego, ile angielskiego?

Chęć nauczenia dziecka języka drugiego w naturalny sposób (np. poprzez praktykowanie dwujęzyczności zamierzonej, tu więcej o sposobach) pociąga za sobą potrzebę intensywnego otaczania językiem, stworzenia alternatywnego świata w L2. Im większa intensyfikacja naszych starań oraz działań, tym większe i szybsze efekty. Efektami nazywamy rozumienie języka drugiego przez dziecko, wszelkie próby używania go, produkowania, reagowanie na komunikaty w tym języku oraz w końcu posługiwanie się nim.

Rodzice, którzy rozpoczynają swoją przygodę z językami w domu (bez względu na strategię, którą wybierają) zadają sobie pytanie jak wiele powinno być angielskiego w otoczeniu dziecka, żeby dało to widoczne efekty, a co za tym idzie, ile polskiego używać by szansy na te efekty nie stracić. Zarówno poprzez kontakt z rodzicami na profilach społecznościowych, jak i podczas konsultacji, wiem, że temat ten poważnie nurtuje rodziców, dlatego w takim temacie niedawno poprowadziłam webinarium. Dziś zostawię tutaj wnioski, i mnóstwo bardzo istotnych informacji i wskazówek.

Napiszę dziś o 7 powodach, dla których możesz odczuwać potrzebę używania L1 (języka rodzimego/języka większościowego, języka polskiego) w naturalnym wprowadzaniu L2 (języka drugiego, mniejszościowego, angielskiego). Rozwinę tę kwestię dość mocno i napiszę też o tym kiedy warto używać L1 a kiedy lepiej tego unikać.

Który język jest językiem pierwszym?

„The language which is acquired during early childhood starting before the age of about 3 years is first language” (Sinha, Banerjee, Sinha, & Shastri, 2009).

„First language has different names such as, mother tongue, native language and primary language” (Sinha et al., 2009)

„Język, który nabywamy we wczesnym dzieciństwie, przed ukończeniem 3 roku życia, jest nazywany językiem pierwszym” (cytat powyżej,moje tłumaczenie). A pierwszy język nazywany jest również językiem ojczystym, językiem podstawowym lub rodzimym (cytat powyżej, moje tłumaczenie).

Zatem są dzieci, które mają jeden język pierwszy (będą to dzieci, które jeśli zaczęły uczyć się języka drugiego, nastąpiło to po ukończeniu przez nie 3 lat), oraz dzieci, które mniej lub bardziej świadomie uczą się dwóch lub więcej języków. Podział na takie dwie grupy jest ważny jeśli mamy mówić o tym ile polskiego używać. Jeśli polski jest L1 (językiem pierwszym) a angielski L2 wówczas inaczej trzeba podejść do sprawy niż w przypadku kiedy polski i angielski są L1 jednocześnie wprowadzanymi od urodzenia.

Mamy zatem dwie grupy dzieci:

1. Te, które uczymy od urodzenia, lub przed 3 r.ż jednocześnie dwóch języków,

2. Te, które zaczęliśmy uczyć kiedy już umiały język polski 3+

Naukowcy i językoznawcy w większości twierdzą, że w nauczaniu L2 dorosłych, i osób które długo już funkcjonują tylko używając L1, L1 stanowi most, pomoc i wsparcie w nabywaniu L2 <- należy podkreślić, że w szczególności w przypadku małej znajomości L2.

Podkreśla się również w literaturze specjalistycznej, że istnieje drastyczna różnica w nabywaniu L2 w przypadku dzieci (wiek krytyczny) i dorosłych. Dzieci uczą się naturalnie, nie przenoszą i nie porównują znaczeń między językami ponieważ nie mają takiej świadomości. Zatem naturalnie przy nauczaniu obu języków jednocześnie nie widzi się potrzeby mapowania znaczeń L2 na L1. Bilingual method.

Z analizy obszaru L2 aquisition oraz doświadczenia w naturalnym wprowadzaniu języka drugiego (dwujęzyczności zamierzonej) mogę stwierdzić, że w przypadku wprowadzania obu języków już we wczesnym dzieciństwie (do lat 3), nie ma potrzeby ani tłumaczenia znaczeń, ani wyjaśniania przy pomocy innego języka, ani suplementowania nim. Jednakże, w przypadku wprowadzania L2 u dzieci 3+, które wcześniej nie miały z nim do czynienia, suplementowanie może okazać się: pomocne, obniżające stres czy niepewność związaną ze zmianą komunikacji, wspierające dla rodzica, ułatwiające fazę przejścia z L1 na L2 (gdy decyduję się, że do mojego 4 latka będę mówiła od dziś po angielsku).

Wniosek: w grupie 1 nie ma żadnej potrzeby uzupełniać komunikacji o L1 chyba, że nasze odczucia wskazują inaczej. Więcej o tym zaraz.

W grupie 2 może wystąpić naturalna potrzeba uzupełniania komunikacji o znaczenia L1:

  1. na samym początku podróży, gdy zmieniamy komunikację z L1 na L2. Suplementacja znaczeń pomaga nam m.in. zmniejszyć intensywność zmian, ograniczyć trudności, zmniejszyć irytację dziecka, negatywne odczucia, płynnie przejść na komunikację w L2.
  2. Gdy dziecko już zna L2, jako łączenie znaczeń trudniejszych abstrakcyjnych znaczeń np. szkolnych. Tematy szkolne muszą być jednocześnie rozwijane w L2 w domu. Jeśli nie są, tworzy się osobna grupa znaczeń i zaczyna to wówczas przypominać i może przechodzić w dwujęzyczność współrzędną (osobne systemy dla poszczególnych miejsc, szkoła dom, charakterystyczna dla dzieci emigrantów. Dzięki delikatnej suplementacji szybciej wiążemy trudne nowe i abstrakcyjne treści szkolne z nowym słownictwem w L2 co pomaga dziecku iść naprzód gdy zna już system i gramatykę L2.

Użycie L1 w skupionej na L2 codzienności zależy od kilku czynników:

  • Cel (na czym mi zależy? Bierna znajomość, pomoc i wsparcie nauki szkolnej, poziom nativa)
  • Twoje samopoczucie i odczuwanie (na ile jestem zmotywowana, na ile chcę? Dlaczego chcę? Czy jest dobrze, czy może czegoś brakuje?)
  • Umiejętności dziecka na danym etapie (jak dobrze radzi sobie w L2, czy ma już nić porozumienia z L2)
  • Powód dla którego czujemy potrzebę używania L1 (o tym za chwilę)
  • Dostęp dziecka do L2 (czy jestem jedynym żywym źródłem L2 dla mojego dziecka? )

Te 5 elementów warto na spokojnie przemyśleć i rozważyć! To od nich zależy czy moje używanie L1 miało znaczenie i w jakim wymiarze! Temat ten jest niezwykle interesujący i analizując każdy z elementów możemy dojść do wielu wniosków i ogromnie pomóc sobie nie tylko w rozwoju dwujęzyczności zamierzonej w naszym domu, ale również znacznie polepszyć swoje samopoczucie i poziom satysfakcji z wykonywanego zadania!

Rozważmy teraz skąd bierze się nasza potrzeba używania L1!

Potrzeba używania L1 może mieć związek z kilkoma kwestiami: np.

  1. Bariera językowa, czyli braki językowe rodzica (słownictwo, gramatyka, brak płynności)
  2. Emocje (problemy z wyrażeniem ich w L2)
  3. Wstyd/stres związany z wyjściem z L2 poza dom
  4. Wątpliwości dot. sensu/skuteczności tego co robię
  5. Problemy/stres
  6. Znużenie używaniem L2
  7. Strach przed utratą przez dziecko umiejętności w L1

Ad 1. Jeśli czujesz potrzebę używania L1 z powodu braków językowych możesz: zweryfikować swój cel, zacząć nadrabiać zaległości

Ad 2. Jeśli masz problem z wyrażaniem emocji i siebie w L2, być może masz braki językowe lub zbyt mały kontakt z językiem. Możesz: ćwiczyć wyrażanie emocji w L2, otoczyć się L2, polubić go. Kiedy powiedziałam już na grupie: TO NIE TYLKO TWOJE DZIECKO MA BYĆ DWUJĘZYCZNE, TY RÓWNIEŻ. Jeśli polubisz L2 i zaakceptujesz, że jest to drugi język twojego życia, problem może się rozwiązać. Możesz również wyrażać emocje w języku pierwszym, zmniejszyć cel i zmienić strategię!

Ad. 3 Wstyd i stres mogą wynikać z braku akceptacji twoich działań ze strony partnera/rodziny/ otoczenia. Możesz: pracować nad akceptacją i próbą wyjścia z L2 do ludzi (pomoże w tym uświadomienie sobie jakie wspaniałe jest to co robisz i jak niezwykłe efekty otrzymasz kontynuując), albo możesz zweryfikować swój cel jako, że samopoczucie psychiczne jest kluczowe i warunkuje sukces 😊

Ad 4. Żeby rozwiać swoje wątpliwości możesz umówić się ze specjalistą lub praktykiem dwujęzyczności zamierzonej, np. ze mną, i pozwolić się zmotywować. Osoba taka będzie miała właściwe argumenty i naukowe i wynikające ze swojego własnego doświadczenia. Możesz poprosić o wsparcie innych rodziców na grupie tematycznej np. naszej Jak uczę angielskiego w domu – elikeenglish. Możesz też zweryfikować cel, wybrać alternatywną metodę wymagającą mniejszego poświęcenia.

Ad. 5 Wszelkie problemy osobiste czy stresy będą wpływać również na poczucie komfortu czy płynności w praktykowaniu dwujęzyczności w takim wymiarze jak wpływają one na inne aspekty naszego życia. W czasie problemu czy jakichkolwiek trudności, wyzwań czy to rodzinnych czy osobistych warto zadbać o swój stan psychiczny a co za tym idzie pozwolenie sobie na odpoczynek. Jeśli używanie L1 będzie dla nas tym odpoczynkiem to może warto?

Ad. 6 Powodem może być też znużenie komunikacją w L2. Możemy zwyczajnie chcieć wrócić do polskiego. Możemy czuć wielką potrzebę ponownego wyrażania się w naszym języki ojczystym. Jeśli ta potrzeba jest silna być może należy zweryfikować cel, zmienić metody i umożliwić sobie komunikację w języku ojczystym. To nie musi być rezygnacja to może być lekka modyfikacja i wszystko zacznie działać.

Ad 7. Możemy czuć potrzebę powrotu do L1 gdy widzimy, że nasze dziecko woli L2. Być może boisz się, że nie będzie chciało mówić po polsku tak jak ty, nie będzie kochać tego języka tak jak ty. Pamiętaj jednak, że gdy dziecko zacznie szkołę i regularne spędzanie czasu z rówieśnikami, fala polskiego może w kilka tygodni sprawić, że zapomnisz że kiedykolwiek to rozważałaś i wręcz spowodować, że zacznie brakować dziecku kontaktu z L2. Jeśli jednak czujesz, że chcesz zmiany, zmodyfikuj codzienność, przemyśl cel.

Należy również pamiętać, że L1 i L2 wpływają na siebie (L1->L2 oraz L2->L1) nawzajem w tym większym wymiarze im większa jest różnica w znajomości języków (różnica poziomów), oraz jak bardzo są one do siebie podobne. PL i ANG nie są do siebie podobne. PL to język fleksyjny a ANG to język pozycyjny. Nauka angielskiego poprzez j. polski będzie powodowała popełnianie błędów. Ponadto oba te języki, używane jednocześnie, będą wpływały na siebie w obie strony. Nie oczekujmy zatem w tym przypadku czystości 100%. Impossible.

PODSUMOWUJĄC-> dwujęzyczne wychowanie, naturalne wprowadzanie języków w domu sprawia, że nierzadko pojawiają się z naszych głowach pytania, wątpliwości i niepewność. Dobrze jest kiedy rozmawiamy z innymi rodzicami, radzimy się tych, którzy przeszli już przez etap, w którym się znajdujemy i mogą nam doradzić, inspirujemy się! W dwujęzycznym wychowaniu należy znaleźć swoje źródła stałego wsparcia i inspiracji by nasze przysłowiowe skrzydła nie zostały podcięte przez codzienność lub niepotrzebne zmartwienia!

Jeśli masz jakiekolwiek pytania lub chcesz po prostu przegadać swoją sytuację, dopytać lub zmotywować się porządnie do działania, zapraszam Cię na konsultacje. Po spotkaniu zyskasz motywację, zaczniesz działać i skutecznie zaplanujesz swoje działania!

Zamów swoje spotkanie klikając w obrazek poniżej!

Dodaj komentarz