Znasz angielski? Przekaż język swojemu dziecku!

Ten wpis był od dawna na mojej liście i traktuję go bardzo poważnie ! Gdy pewnego pięknego dnia w skupieniu zastanawiałam się co oprócz puszczania anglojęzycznych bajek mogę zrobić, by jako anglista pomóc własnemu dziecku w szybkiej i efektywnej nauce, doznałam olśnienia. Do głowy wpadła mi myśl. A może by tak.. mówić do dziecka po angielsku? Nie.. pomyślałam wtedy, to chyba za trudne i jakieś zbyt skomplikowane.. Ale.. myśl ta nie dawała mi spokoju i zasypałam Googla hasłami tj. „jak zacząć mówić do dziecka po angielsku”, „zmiana języka codziennej komunikacji z dzieckiem” i całą masę innych haseł. I wiecie co? Wtedy wiele na ten temat nie znalazłam, ale dziś już wiem, że to co wtedy chciałam zrobić ma swoją nazwę i jest najlepszą metodą nauki języka drugiego i kolejnych jaka w ogóle istnieje! Zaczęłam.. po swojemu, na spokojnie, i.. osiągnęłyśmy tak zaskakujące efekty w tak zaskakująco którkim czasie, że chcę się z Tobą tym podzielić!:)

Przeglądając grupy branżowe nierzadko widzę posty, w których nauczyciele czy też angliści, moi koledzy i koleżanki po fachu, proszą o radę w wyborze książki do angielskiego lub pomocy językowych, które byłyby dla nich wsparciem we wprowadzaniu języka we własnym domu. No tak to już jest, że jak w czymś jesteśmy dobrzy to chcemy to przekazać naszym dzieciom, dlatego w ogóle nie dziwi mnie chęć językowców do pomocy i przyśpieszenia tego żmudnego procesu nabywania języków obcych u własnych dzieci. Ba! Wręcz niezmiernie mnie to cieszy bo to fantastyczna myśl i bardzo odpowiednie myślenie. Dziś chcę Ci powiedzieć jak to zrobić najlepiej i jeśli tylko znajdziesz w sobie motywację to uda się też Tobie!

Przestawiam Ci, kimkolwiek jesteś a znasz język angielski – lub inny język, kilka najważniejszych faktów:

1 . To nie książka i podręcznik najskuteczniej pomogą Twojemu dziecku w nabyciu nowego języka. Najlepiej pomożesz mu Ty. Swoją postawą, zachowaniem i praktyką językową pokażesz dziecku, że język który znasz jest fajny i że fajnie jest go znać. Pokażesz, że świat jest otwarty, nauczysz go tolerancji, otwartości, ciekawości..

2 . Język to coś żywego, a to co z nim zrobiliśmy opracowując typowo pojęciowy system nauczania w szkołach publicznych niestety nie pomaga w jego naturalnym nabyciu. Język to żywy twór. Nauczysz go poprzez jego używanie a wraz z systemem językowym nauczysz się całej gamy innych rzeczy!

3 . Języka nie należy uczyć się poprzez poznawanie zasad a następnie podejmowania prób tworzenia. Każdego języka należy uczyć się poprzez a) słuchanie jego melodii (etap intensywnego osłuchiwania się), b) słuchanie używanego systemu językowego w kontekście sytuacyjnym (naturalne sytuacje, reagowanie w danym języku), c) produkowanie pierwszych wypowiedzi (początkowo jednowyrazowych!), d) produkowanie kolejnych wypowiedzi (dwu i kilkuwyrazowych), e) rozwój umiejętności mówienia, który następuje jako następstwo przejścia WSZYSTKICH wcześniejszych etapów).

Tak wygląda proces nabywania języka ojczystego i tak również wygląda proces nabywania każdego innego języka.

Poniżej znajdziesz wideo, w którym znajduje się moja prezentacja o tym jak nabywamy język ojczysty i jak ma się to do języka drugiego. To niezwykle ciekawe, zapraszam! Tam pokazuję tak od naukowej strony to co zawarłam tutaj, w punkcie 3 🙂 (Część I wydarzenia „Dwujęzyczność – zainspiruj się!”)

A tutaj obejrzycie nagranie liva, który miałyśmy wraz z d Sonią Szramek-Karcz (która rozpoczęła temat dwujęzyczności zamierzonej w Polsce jakieś 15 lat temu!) w temacie dwujęzyczności. Wyszedł świetnie, ale zarezerwuj dobrą godzinkę i upewnij się, że masz dobrze ciepłą kawę zanim zaczniesz oglądać ! (Część II wydarzenia „Dwujęzyczność – zainspiruj się!”).

4 . W taki sam sposób w jaki Twoje dziecko nauczyło się języka polskiego, może nauczyć się każdego innego języka (w szczególności w wieku kilku lat, dziecko do lat 8 ma wyjątkowo plastyczny mózg by pochłonąć nawet kilka systemów językowych jednocześnie!). Jak to wygląda? Patrz punkt 3 ramka.

5 . Możesz nauczyć dziecko angielskiego bez przysłowiowego „wychodzenia z domu”. Mówię Ci to ponieważ sama to zrobiłam. I chociaż moja głowa była pełna wątpliwości i pytań, rzuciłam się na głęboką wodę i zmieniłam komunikację z córką z języka polskiego na język angielski gdy miała już 5 lat. Po półtora roku naszych ups and downs, wciąż językiem naszej komunikacji jest głównie angielski. Ma 6,5 roku i zna język angielski w stopniu komunikatywnym, ale to nie jest ten stopień, w którym coś umiem powiedzieć i trochę rozumiem. Ona rozumie wszystko co do niej mówię, rozmawiamy na tematy, które normalnie porusza się z dzieckiem w tym wieku -> czyli coraz bardziej skomplikowane i abstrakcyjne.

Cokolwiek potrzebuje, potrafi to zakomunikować w języku angielskim z niejednokrotnie już bezbłędnym użyciem czasów takich jak: Present Simple, Present Continuous, Past Simple, Past Continuous, Present Perfect Simple i Future Simple oraz Present Continuous w kontekście przyszłości wraz z kontrukcją „be going to”. Zaczyna już również eksperymentować z pierwszym i drugim trybem warunkowym jako, że są one bardzo naturalną strukturą w codziennych rozmowach i sytuacje codzienne naturalnie wymuszają użycie tych struktur.

Spokojnie mogę powiedzieć, że moja 6,5 latka znacznie bije na głowę wielu moich uczniów szkoły średniej, których umiejętność zrozumienia a tym bardziej spontanicznego i naturalnego produkowania w języku angielskim jest wyjątkowo słaba – nie mają przecież prawie w ogóle kontaktu z językiem. Oczywiście, na pewno też macie zdolnych uczniów i takich którzy świetnie znają język, mówię jednak o tym przeciętnym uczniu, o tym statystycznym. (Nieraz kiedy intensywnie pracuję nad nową grupą uczniów motywując ich do świadomej decyzji i nauki języka, mówią mi „uczę się 15 lat i nic”, i uwierz mi to mnie smuci. Nie tak powinno być.) Cieszy mnie jednak kiedy widzę, że wielu z nich udało się nauczyć języka tą cięższą drogą, kosztowało ich to wiele pracy i chociaż to wciąż nie będzie to samo, to mogą być z siebie dumni.

Znajomość języka jaką posiada dziecko nauczone metodą naturalną jest.. naturalna. Postrzega ona język angielski jako kolejny nieco inny choć wciąż naturalny sposób na wyrażenie siebie. To kolejna różnica, ponieważ uczniowie zaczynając naukę języka w starszym wieku, oraz ucząc się go metodą stricte pojęciową i gramatyczną, traktują język jak przedmiot szkolny oraz materiał, który należy przyswoić, a to przecież nie o to chodzi! Oczywiście jeśli pracujemy już w takich warunkach, to szukamy innych metod -> osłuchiwania, pracy z materiałami autentycznymi, tłumaczeniami tak żeby zanurzyć te osoby w języku i w jakiś sposób odtworzyć namiastkę tego co mogli nabyć gdyby byli ponownie na początku swojej językowej podróży i wybrano by dla nich inną metodę.

W następstwie naturalnej nauki języka, język drugi, kolejny staje się częścią życia dziecka czyli później młodego dorosłego. Dzięki temu ma szansę swobodnie go używać, nie rozumie tej typowej wieloletniej uczniowskiej „walki” z angielskim czy innym językiem , którą trzeba przechodzić by coś tam się nauczyć i coś zrozumieć.

Metodę naturalną, naturalne nauczanie języków nazywamy też dwujęzycznością lub wielojęzycznością zamierzoną (intentional bilingualism/multilingualism). Zamierzona dlatego, że jako rodzice intencjonalnie przekazujemy język, który nie jest naszym językiem ojczystym. To nasz wybór. Nasza pasja. Nasza chęć by podarować dziecku drugi język, jeden z najbardziej niezwykłych prezentów jakie można podarować! Pochodzi z serca, dlatego musi się udać, bo rezultaty choć różnią się u każdego to wszystkie są wspaniałe. Jednocześnie jest fascynującą przygodą życia, której nigdy się nie zapomina!:)

Jest jeszcze dodatkowa korzyść jaka wynika z wprowadzania języka w swoim domu, ale o tym.. opowiem innym razem!:)

Co by było gdybym zaczęła mówić do córki po angielsku od urodzenia? Dziś komunikowałaby się ze mną w całkowicie płynny sposób i rozwój obu języków byłby na podobnym poziomie. Dlatego właśnie tak bardzo zależy mi, żeby rozpowszechnić dwujęzyczność wśród swoich kolegów i koleżanek po fachu, oraz wśród osób znających języki obce. Chcę Wam pokazać jakie to.. proste, chociaż wymagające od nas energii i dyscypliny.

Obejrzyj wideo, które stworzyłam i zainspiruj się !

Dwujęzyczność naprawdę jest wyjątkowa, zmiana języka w codziennej komunikacji jest do zrobienia i wcale nie jest dziwną sprawą! Jest całe mnóstwo rodziców, którzy praktykują dwu i wielojęzyczność osiągając wspaniałe efekty edukacyjne z własnymi dziećmi.

Jeśli chcesz wprowadzać języki w domu i pomagać dziecku nabyć je naturalnie lub już to robisz, obserwuj mnie na profilu Elikeenglish Bilingual na Facebooku lub na Instagramie , gdzie inspiruję do wprowadzania języków w domu poprzez prowadzenie webinarów, spotkań na żywo, publikowanie wpisów i dzielenie się tym co robimy my! Zapraszam cię też do grupy dla rodziców na FB. W mojej grupie „Jak uczę dziecko angielskiego-elikeenglish” jest już ponad 4000 rodziców, a to tylko mała cegiełka w dwujęzycznej społeczności :)!

PS. Nie musisz mieć malutkich dzieci by wyrazić poparcie! Jeśli podoba Ci się to o czym dziś napisałam udostępnij mój artykuł w grupie, w której się dobrze czujesz, na swojej stronie czy profilu. W ten sposób pomożesz mi dotrzeć z ideą dwujęzyczności do innych nauczycieli i rodziców, dziękuję!

Pamiętaj proszę, że bez Twoich „lajków” moich postów na social media może nie zobaczyć nawet 3/4 obserwujących mnie osób. Każda reakcja na moje treści pomaga mi dotrzeć do innych osób i wspomaga moją pracę. Dziękuję <3

Jeśli chcesz wprowadzać dwujęzyczność, zapraszam również na spotkania ze mną gdzie wspieram w jej wprowadzaniu! Tak wiele już sytuacji za nami, że jestem przekonana, że mogę pomóc innym oszczędzić czasu i sił.

Nazywam to trochę szkoleniem, trochę wsparciem, a trochę konsultacjami. Chciałabym przeprowadzić Cię od pomysłu i chęci do efektów!

Moja propozycja jest dla Ciebie jeśli:

  • znasz język angielski w stopniu komunikatywnym i chcesz nauczyć dziecko angielskiego najlepszą metodą jaka istnieje na świecie,
  • chcesz rozpocząć przygodę z dwujęzycznością w swoim domu,
  • chcesz uniknąć błędów i oszczędzić sobie pewnych problemów,
  • chcesz skorzystać z mojego doświadczenia i dać się zainspirować,
  • nie wiesz jak zacząć,
  • nie wiesz jak się zmotywować,
  • nie wiesz jak przekonać bliskich,
  • i w końcu: potrzebujesz praktycznych wskazówek i kogoś kto odpowie na Twoje pytania i rozwieje wątpliwości!

Szczegóły znajdziesz tutaj !:)

Dodaj komentarz