Co po filologii? Trener języka specjalistycznego.

Seria #copofilologii to moja blogowa seria wywiadów z osobami, które ukończyły Filologię i pracują w zawodzie powiązanym z tym kierunkiem studiów. Kończąc Filologię masz naprawdę wiele możliwości! Kto wie, może uda mi się kogoś zainspirować? Chciałabym by seria ta figurowała pod hashtagiem #copofilologii, jeśli więc uznasz, że warto promować ten kierunek lub po prostu podzielić się z filologami pomysłami zajęć, które możemy wykonywać mając w ręce dyplom i umiejętności, podziel się tymi wywiadami ze znajomymi! 🙂

Ostatni wywiad z tej serii opublikowałam już prawie rok temu, czas więc na kolejną inspirację. Dziś do rozmowy zapraszam Julitę Stańczewską, trenerkę języka specjalistycznego, która założyła własne centrum językowe.

Co sprawiło, że wybrałe/aś Filologię Angielską jako kierunek studiów?

Filologię ze specjalizacją amerykanistyka wybrałam, ponieważ od zawsze lubiłam język angielski i nauka go sprawiała mi ogromną radość. Już w wieku 15 lat wiedziałam, że chcę w przyszłości otworzyć swoje Centrum Językowe, więc wybór studiów był czymś, co miało być formalnym potwierdzeniem moich umiejętności. Na studiach nie wiedziałam jeszcze tylko, jaką grupę wiekową chciałabym uczyć. Jako studentka pracowałam w szkole językowej i uczyłam dzieci od ósmego roku życia, nastolatków oraz dorosłych. Najlepiej pracowało mi się z młodzieżą i dorosłymi. Kiedy przyszła pora wyboru studiów magisterskich drugiego stopnia stanęłam przed wyborem kontynuacji amerykanistyki lub zmiany na filologię angielską. W 2012 roku chcąc uczyć młodzież i dorosłych w szkole państwowej należało mieć ukończone studia typowo z filologii angielskiej, nie z filologii spec. amerykanistka, więc postanowiłam podjąć studia na filologii angielskiej, która uczyła brytyjskiej odmiany języka angielskiego i tym oto sposobem znam język angielski w odmianie amerykańskiej i brytyjskiej.

Sprawdź mój materiał do kompleksowego wprowadzania trybów warunkowych!

Czym się teraz zajmujesz, jak to się stało, że robisz to, co robisz?

Kontynuując moją opowieść na ostatnim roku studiów wyjechałam na wymianę studencką Erasmus na uniwersytet w Hamburgu. Do Gdańska wróciłam tylko obronić magisterkę i wyjechałam z powrotem do Hamburga, aby podjąć pierwszą w pełni wymiarową pracę i tam zaczęła się moja przygoda z uczeniem języka angielskiego specjalistycznego dla pracowników dużych międzynarodowych korporacji i to okazało się dla mnie strzałem w dziesiątkę i uświadczyło w przekonaniu, że dorośli, to grupa docelowa z którą najbardziej lubię pracować. Dostrzegłam jednak, że aby uczyć angielskiego specjalistycznego powinnam zdobyć nowe umiejętności i zdecydowałam się na studia podyplomowe z zakresu tłumaczeń biznesowo-prawniczych i przez rok kursowałam pomiędzy Hamburgiem, gdzie mieszkałam i pracowałam, a Gdańskiem, gdzie studiowałam.

Obserwując rynek językowy w Trójmieście zauważyłam, że nauka języka angielskiego specjalistycznego nie jest tutaj na tyle rozwinięta, co w Hamburgu. W Polsce ludzie inwestują w dodatkową naukę języka angielskiego swoich dzieci, zaś w Niemczech nauka języka dzieci i młodzieży odbywa się w szkole, a w dodatkowe kursy językowe inwestują osoby dorosłe. Postanowiłam to zmienić i zachęcić osoby dorosłe do nabywania swoich umiejętności, dzięki którym będą mogły rozwijać się zawodowo i prywatnie. W 2016 roku otworzyłam swoje centrum językowe w ramach którego pomagam osobom dorosłym przełamać barierę w komunikacji w języku angielskim oraz szlifować swoje umiejętności oparte o konkretne dziedziny. Ja pomagam osobom, które w większości wykonują zawody związane z biznesem i prawem. W moim zespole znajdują się także osoby związane z branżą medyczną i artystyczną.

Jakie widzisz zalety i wady swojego zajęcia? Czy mogłabyś polecić to co robisz innym?

Niewątpliwie pierwszą zaletą, jak i wadą jest to, że jestem swoim własnym szefem, czyli robię to co lubię robić, w czasie, który jest dla mnie dogodny oraz z ludźmi, z którymi chcę współpracować i na pierwszy rzut oka taka praca wydaje się spełnieniem marzeń jednak należy pamiętać o tym, że każdy przedsiębiorca, jeśli nie pracuje, to nie zarabia. Moja praca to także moje hobby, dlatego czasami ciężko jest mi postawić granicę pomiędzy pracą, a życiem prywatnym. Wadą zajęcia, które wykonuję są nieregularne zarobki, co wiąże się z trudną do przewidzenia płynnością finansową. Dla banku osoby wykonujące zawód taki, jak ja są gorzej traktowane np. podczas ubiegania się o kredyt hipoteczny. Ja oczywiście polecam każdemu bycie przedsiębiorcą, bo jest to praca przynosząca nieustające wyzwania i dużo osobistej satysfakcji, ale trzeba być gotowym na to, że pewnych rzeczy będzie się trzeba wyrzec, przynajmniej na początku.

Co mógłbyś powiedzieć osobom, które wybierają się na Filologię Angielską? Warto?

Jeśli chcesz wykonywać zawód nauczyciela w szkole państwowej, który ma formalne wymagania, to musisz iść na studia filologiczne, ponieważ systemu nie przeskoczysz 😉 Jeśli natomiast chcesz wykonywać inny zawód związany z językiem angielskim, to być może wystarczy certyfikat potwierdzający Twoje umiejętności, a nie dyplom ukończenia studiów filologicznych. A czy warto? Na pewno na studiach filologicznych nauczysz się nie tylko zasad gramatycznych i leksykalnych języka angielskiego, ale też formułowania swoich opinii w języku angielskim na tematy dotyczące historii, kultury, literatury i sztuki angielskiej. Jeśli wybierzesz specjalizację związaną z tłumaczeniami nauczysz się zapewne podstawowych zasad przekładu, a jeśli specjalizację nauczycielką, to metodyki nauczania równych grup wiekowych. Przy okazji będziesz musiał przejść przez całą masę przedmiotów i uczyć się rzeczy takich jak np. starodawnych odmian angielszczyzny lub gramatyki kontrastywnej, chyba że programy studiów uległy zmianie 😊

Dziękuję Julicie za rozmowę i podzielenie się swoimi spostrzeżeniami i opisem swojej pracy. Myślę, że jest to kolejna inspiracja #copofilologii. Co myślisz?

Zajrzyj też do poprzednich części:

  • o pracy jako content writer, ux writer, copy writer tutaj.
  • o nauczaniu w Anglii tutaj.

Julitę znalazłam na Instagramie, gdzie udostępnia wyrażenia do nauki w języku angielskim biznesowym. Jeśli masz dodatkowe pytania jestem pewna, że odpowie!

UWAGA! Jeśli ukończyłe/aś filologię angielską i uważasz, że zajęcie które wykonujesz jest ciekawe, niestandardowe lub czymś się wyróżnia, możesz znaleźć się w kolejnych częściach serii wywiadów! Co zrobić? Udostępnij jeden z wywiadów lub napisz dlaczego warto wpaść na moją stronę, oznaczając w relacji lub poście moje konto wraz z hashtagiem #copofilologii. Po udostępnieniu wysłać mi wiadomość. Załap się do kolejnych części! [Skontaktuję się z wybranymi osobami ! <3]

Jeśli posiadasz firmę, ukończyłe/aś filologię angielską a posiadasz firmę i chcesz ją u mnie zareklamować udzielając wywiadu w tej serii, napisz do mnie przez formularz kontaktowy z temacie wpisując „Co po filologii wywiad”.

Jesteś nauczycielem języka angielskiego w szkole średniej? Zapraszam Cię do mojej grupy na Facebooku Nauczyciele angielskiego szkół średnich, gdzie będziemy wymieniać się doświadczeniami, formami pracy tylko w tej grupie wiekowej! Jest to również grupa osób korzystających z moich materiałów.

Jeśli natomiast świetnie znasz angielski i interesuje Cię jak wprowadzam angielskim swojej córce w postaci praktykowania dwujęzyczności zamierzonej, obserwuj mój profil dwujęzyczny Elikeenglish bilingual na FB lub na Instagramie i dołącz do grupy na Facebooku „Jak uczę dziecko angielskiego w domu- elikeenglish”.

Polub mój fanpage na Facebooku, zapisz się na newsletter by śledzić wszystkie aktualności, dostawać dodatkowe materiały lekcyjne do pobrania i być na bieżąco! 🙂 Zapraszam Cię też na moje tablice na Pinterest, gdzie stale przypinam przydatne materiały do nauki języka oraz na moje nauczycielkie konto na Instagramie, gdzie już ja bardziej offtopowo i blogowanie od kuchni.

Dodaj komentarz